14.08 2016

Zwycięski prolog i przygoda na oesie

Sensacyjnym zwycięstwem naszej załogi zakończył się piątkowy prolog rajdu Hungarian Baja – 6. rundy Pucharu Świata w cross country. Wyprzedziliśmy takie sławy jak m.in. Mikko Hirvonen (czterokrotny wicemistrz świata w rajdach). Niestety drugiego dnia zaliczyliśmy dachowanie i musieliśmy wycofać się z rywalizacji.

 

Rajd rozpoczął się dla nas rewelacyjnie. Znakomite tempo na prologu zaowocowało kapitalnym rezultatem, bo wygraliśmy pierwszy odcinek specjalny Hungarian Baja!

– Prolog za nami i jesteśmy mile zaskoczeni rezultatem, bo tego się nie spodziewaliśmy. Wygraliśmy o 2 sekundy z Hirvonenem, co wydawało mi się niemożliwe. Z kolei od Borisa Gadasina byliśmy szybsi o 14 sekund. Rajd rozpoczyna się w sobotę, ale taki fajny, mały prezent, otrzymaliśmy już w piątek. Trzymajcie za nas kciuki – mówi Marcin.

 

W sobotę czekały na nas dwa odcinki specjalne o długości niespełna 150 km każdy. Podczas wyboru miejsc startowych Marcin zdecydował się na siódmą pozycję, tuż za Mikko Hirvonenem.

 

Niestety, na 30. kilometrze drugiego odcinka specjalnego rajd dla nas się skończył…

– Po prologu wiedzieliśmy jakie mamy mieć tempo na odcinkach, więc jechało się fajnie. Niestety na 30 kilometrze mieliśmy przygodę – jechaliśmy prosto, a pojawił się lewy skos i nie udało się już wrócić na drogę, auto stanęło bokiem i zatrzymaliśmy się na dachu. Liczyłem na to, że wróci na koła, ale niestety tak już zostaliśmy – mówi Marcin. – Wnioski wyciągnięte, znamy tempo czołówki i tego chcemy się trzymać, bo albo tak, albo wcale. Teraz czas na naprawę auta i ruszamy na Baję Poland!

 

Baja Poland odbędzie się w okolicach Szczecina w ostatni weekend sierpnia. Trzymajcie kciuki!