23.07 2019

Puchar NEZ zakończony na 2. miejscu!

Marcin Łukaszewski i Pavel Emelin z offroadSPORT Łukaszewski Rally Team zajęli drugie miejsce w łotewskiej rundzie Pucharu Krajów Nadbałtyckich (NEZ) w rajdach przeprawowych. Jednocześnie finisz na tej pozycji zapewnił polsko-rosyjskiej załodze drugie miejsce w klasyfikacji generalnej TR3 (auta w najwyższej specyfikacji) w całym cyklu NEZ.

Trasa była zróżnicowana – od krótkiego, ale widowiskowego prologu, przez bagna i bobrowiska, po specjalnie przygotowany tor, na trasie którego załogi pokonywały kilka okrążeń, a każde kolejne zwiększało jego degradację i ilość wciągającego auta błota. Walka o zwycięstwo rozegrała się podczas ostatniego odcinka specjalnego. Głównym rywalem Marcina Łukaszewskiego był Estończyk Joel Purga, który prowadził w cyklu NEZ, a w rajdzie miał po dwóch dniach 11,6 punktu przewagi nad kierowcą z Florczak koło Łukty.

– Była szansa na to, by wygrać ostatni odcinek i cały rajd. Po ciężkiej przeprawie drugiego dnia nie traciliśmy wiele, więc rywalizacja była emocjonująca. Po kilku okrążeniach zbudowaliśmy sobie 9-minutową przewagę nad Joelem, ale wtedy, niestety, zaliczyliśmy awarię pedału gazu i kończyliśmy rajd na wolnych obrotach. W konsekwencji zajęliśmy więc drugie miejsce – mówi Marcin Łukaszewski.

Łotewska runda NEZ była ostatnią z trzech zaplanowanych w tegorocznej edycji Pucharu Krajów Nadbałtyckich. W swoim debiucie w tym cyklu Marcin Łukaszewski i Pavel Emelin zajęli ostatecznie drugie miejsce.

– Tak naprawdę każdy z tych rajdów, czy to na Litwie, Łotwie czy w Estonii, miał swoją charakterystykę, nie tylko pod względem terenu, ale także nawigacyjnym. Mieliśmy więc rajd, w którym trzeba było robić zdjęcia przy wyznaczonych punktach, w innym przypadku była jazda według roadbooka, a w kolejnym według koordynatów GPS. Było przez to ciekawie, zaliczyliśmy dużo przejechanych kilometrów i zebraliśmy sporo doświadczeń. Z przyjemnością też patrzy się na rozwój tutejszych samochodów – zastosowane materiały czy konstrukcje są tutaj na najwyższym poziomie – dodaje Marcin Łukaszewski.