24.05 2016

Babolna z drugim miejscem

Na drugim miejscu zakończyliśmy rajd w Babolnej, który był jedną z rund Mistrzostw Europy Centralnej (FIA CEZ). Rajd na Węgrzech pełen był emocji, a walka trwała do ostatnich oesów.

Piątkowy prolog pojechaliśmy maksymalnym tempem – szybciej się po prostu nie dało. I wygraliśmy 4 sekundy przed drugą załogą. Nasza średnia wynosiła na tym odcinku ponad 129 km/h. Do soboty podchodziliśmy więc w dobrych nastrojach. Rano organizatorzy bardzo nas zaskoczyli – w związku z niezapowiadanymi silnymi opadami deszczu trasa momentami stała się niebezpieczna i Węgrzy zdecydowali, że załogi mają dodatkowy czas na zmianę opon. Brawo za taki ruch – to się nazywa dbanie o bezpieczeństwo! My wykorzystaliśmy tę szansę i zdecydowaliśmy się na zmianę, co w konsekwencji sprawiło, że w tych trudnych warunkach udało nam się wygrać sobotnie zmagania z przewagą 59 sekund nad drugą załogą (Zapletal/Momot). Zdecydowaliśmy też, że nie zmieniamy opon.

 

Niedziela przywitała nas słońcem i fantastyczną pogodą, co sprawiło, że dobór opon okazał się niezbyt trafionym. Podjęte przez nas ryzyko nie do końca się nam opłaciło, bo po pierwszej pętli straciliśmy prowadzenie i mieliśmy 11-sekundową stratę. Mieliśmy też niezłą przygodę na mecie jednego z odcinków. Organizatorzy nie zaznaczyli w roadbook’u, że znajduje się tutaj niebezpieczne podbicie, przez co na samej mecie wypadliśmy z trasy. Auto udało się opanować gdzieś na poboczu, ale jeden z kibiców, który akurat robił sobie selfie (!!!) na pewno nieźle się wystraszył, bo minęliśmy się z nim dosłownie o włos.

Wracając jednak do samego rajdu – podczas serwisu zmieniliśmy opony i walczyliśmy na kolejnych oesach. Było blisko, ale ostatecznie przegraliśmy zmagania z załogą Zapletal/Momot i zajęliśmy drugie miejsce.

 

Mimo że nie wygraliśmy, zaliczamy ten rajd do udanych. Jechaliśmy bardzo dobrze przez cały czas, auto spisywało się świetnie, a nastroje dopisywały. Przed nami kolejne zmagania na Węgrzech – w dniach 2-5 czerwca w Gyuli. Trzymajcie kciuki:)!